ostatnio poszłam do "fryzjerki" coby troszke zmienic fryzurke, nie wiem czy była modna czy nie ale mi sie podobała .. a ta babka zrobiła mi na głowie takie paskudztwo ze mysllałam ze co najmniej jedna z nas moze tego nie pżeżyc .,. fryzura fryzurą ale musiałam jej jeszcze pokazywac gdzie jest krzywo, w pewnym momencie jak ja instruowałam zapaliła mi sie w głowie czerwona lampka ze ona totalnie nie zna sie na rzeczy i trzeba uciekac, zapłaciłam i poszłam, juz nawet nic nie komentowałam bo babeczka wygladała na taka co by i tak nie zrozumiała :-x